Magia i miecz

W Morrowindzie dysponujemy kilkoma rodzajami broni - długie i krótkie ostrza, topory, broń obuchowa, włócznie, łuki, kusze... Jednym słowem - dla każdego coś miłego. Taka ilość potencjalnych narzędzi mordu pozwala sądzić, że walka w Morrowindzie jest bardzo ciekawa. Niestety - nic bardziej mylnego. Nasza postać dysponuje jedynie trzema rodzajami uderzeń przez całą grę - i to niezależnie od tego, jaką władamy bronią, zawsze będziemy atakować w ten sam sposób. W dodatku jedno z trzech dostępnych uderzeń jest wyraźnie potężniejsze od pozostałych, co sprawia, że walka w Morrowindzie, gdy mamy już odpowiednio silną postać, polega na podejściu do wroga, palnięciu go mieczem czy toporem w łeb - i koniec, bestia jest martwa, walka skończona. Jest to jedna z największych wad całej gry. Swą liczbą czary nie ustępują broni, ba, nawet ją przewyższają! W Morrowindzie mamy do dyspozycji kilka szkół czarów, z których każda dysponuje bardzo różnorodnymi zaklęciami. Niestety, w praktyce niewiele zaklęć jest naprawdę przydatnych. Grę naprawdę ułatwiają takie czary jak: lewitacja, oddychanie pod wodą, otwieranie zamków, teleportacja. To tylko ułamek dostępnych zaklęć - ale, powiedziawszy prawdę, jedyny potrzebny ułamek. Reszta czarów jest kompletnie zbędna. Gra typowym czarodziejem jest bardzo trudna, żmudna i nieciekawa. O wiele lepiej grać zwykłym wojem, który potrafi czarować jedynie odrobinę.

 

przeprowadzki Kraków - reklama w google - Gry hazardowe - Psychoterapia - remonty - led tv - germany phone card - książka telefoniczna - Gry escape - praca radomsko - alimenty - transport drogowy